czwartek, 4 grudnia 2014

Szlak kulinarny: Mazowiecka Micha Szlachecka - relacja z wyjazdu studyjnego, część II



Ideą wyjazdu studyjnego, w którym na zaproszenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego  miałam przyjemność uczestniczyć, było przybliżenie i zaprezentowanie  założeń Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze (klik) oraz szlaku kulinarnego Mazowiecka Micha Szlachecka (klik) , o którym dziś chcę Wam opowiedzieć. 
Te dwa szczytne przedsięwzięcia łączy jedno, najważniejsze przesłanie - kultywowanie i promowanie oryginalnych smaków Mazowsza oraz ich producentów i dystrybutorów.  
Staropolskie tradycje i smaki kuchni oraz chęć ich zachowania i pielęgnowania to sprawy, które okazały się najbliższe sercom trzech niezwykle charyzmatycznych i przedsiębiorczych kobiet, założycielek Mazowieckiej Michy Szlacheckiej. Małgorzata Borkowska, Bożena Polak-Stojanova oraz Małgorzata Zaranek to zawładnięte niesłabnącą pasją osoby, które podjęły inicjatywę utworzenia szlaku Mazowieckiej Michy Szlacheckiej włączając w nią prowadzone przez siebie obiekty - Dwór Mościbrody z Wiśniewa (klik), Restaurację "Zaścianek Polski" z Siedlec (klik) oraz Spiżarnię Retro Skibniew ze Skibniewa (klik). Z czasem dołączyły kolejne obiekty, jak np. Pałac Patrykozy, Gorzelnia w Krzesku czy opisana już przeze mnie w pierwszej części relacji, wielokrotnie nagradzana, Piekarnia Ratuszowa z Siedlec


 /na zdjęciu pomysłodawczynie szlaku Mazowiecka Micha Szlachecka/
Co ciekawe, ze względu na położenie obiektów należących do Mazowieckiej Michy doszło do połączenia wpływów mazowieckich z podlaskimi, a to oznacza, iż kulinarnie możemy mieć tu do czynienia z elementami pochodzenia żydowskiego, białoruskiego czy tatarskiego. 
Czym jest szlak i co zapewnia? Podążając szlakiem Mazowieckiej Michy Szlacheckiej natrafimy na miejsca zapewniające nam cały wachlarz atrakcji począwszy od samego delektowania się pięknem i wystrojem samych obiektów, po uczestnictwo w różnego rodzaju warsztatach - kulinarnych, rękodzieła. Jest okazja do wędkowania (np.  Dwór Mościbrody otaczają stawy pełne okazałych i niebywale smacznych karpii), jazdy konnej, przejażdżek bryczką, pływania łódką, udziału w spływie kajakowym czy też rajdach rowerowych. Trzeba też wspomnieć o niespotykanej atrakcji, jaką jest prawdziwa "ruska bania" czekająca na gości Retro Skibniewa.
Pasjonaci historii mają do dyspozycji Muzeum Diecezjalne, które ma w swoich zbiorach jedyny w Polsce obraz El Greco. Warta polecenia jest także wizyta w Pałacu w Patrykozach będącym prawdziwą perłą architektoniczną Mazowsza. 
Bez względu na to, gdzie się udamy, pamiętajmy, aby koniecznie spróbować produktów certyfikowanych przez Kulinarne Dziedzictwo Mazowsza oraz sygnowanych przez Mazowiecką Michę Szlachecką. Są do zdobycia w każdym z wymienionych obiektów - Dworze Mościbrody (karp mościbrodzki) , Zaścianku Polskim (m.in. pierogi szlachcice) , Spiżarni Retro Skibniew (m.in. pampuchy smażone na fajerkach).  Tu należy podkreślić, iż wszystkie produkty potrzebne do przygotowania tych potraw pochodzą wyłącznie z tego rejonu - np. pampuchy przygotowywane są wyłącznie z lokalnej mąki i jaj i podawane z konfiturami, do których owoce zostały zebrane w okolicznych sadach i usmażone wedle oryginalnej, regionalnej receptury - oczywiście bez żadnych ulepszaczy. 
Mazowiecka Micha Szlachecka ma też ciekawą ofertę dla smakoszy nalewek, którzy mogą degustować wiśniową nalewkę dworską w Dworze Mościbrody, interesująca w smaku nalewkę z cytryńca japońskiego w Zaścianku Polskim i "skibniewiankę" w Retro Skibniewie. 

/Dwór w Mościbrodach/


A co my robiliśmy na szlaku Mazowieckiej Michy Szlacheckiej?
W pierwszym dniu wyjazdu zostaliśmy ugoszczeni przez Małgorzatą Borkowską, właścicielkę Dworu Mościbrody. To właśnie stąd pochodzi karp mościbrodzki hodowany w około dworskich stawach o powierzchni ok. 100 hektarów. Mogliśmy się przekonać jak doskonale smakuje podczas obiadu, który przygotowaliśmy pod okiem szefa kuchni, Adama Filipczuka. Na prowadzonych przez niego warsztatach przygotowana została także pyszna zupa z karpiem, a na śniadanie mogliśmy delektować się doskonałym pasztetem z karpia. 


Pomysłodawczynie Mazowieckiej Michy Szlacheckiej zadbały o to, aby każdy etap naszego wyjazdu kojarzył się z czymś dobrym do zjedzenia - prosto z piekarni udaliśmy się do Restauracji "Zaścianek Polski", gdzie właścicielka i współtwórczyni szlaku Mazowieckiej Michy, Bożena Polak-Stojanova, przygotowała dla nas warsztaty pierniczkowe. Ależ pachniało! Wszystkim uczestnikom udzieliła się iście świąteczna atmosfera. 


Kropką nad "i" była prawdziwa uczta w Zaścianku, gdzie mogliśmy do woli próbować mazowieckich przysmaków, w tym słynnych pierogów szlacheckich, żurku, pyz z mięsem, pierogów z kaszą i wielu innych potraw, których trawienie wspomagały doskonałe nalewki. 


W drugi dzień wyjazdu z żalem pożegnaliśmy Mościbrody (wszystkie serwowane w restauracji potrawy podawane są na mojej ukochanej ceramice z Bolesławca!) i udaliśmy się do Skibniewa, gdzie w Spiżarni Retro Skibniew czekała już na nas właścicielka, pani Małgorzata Zaranek, współtwórczyni szlaku Mazowieckiej Michy Szlacheckiej. Atrakcjom (i jedzeniu) nie było końca! 


Zaczęliśmy od warsztatów, podczas których przygotowane zostały pampuchy (zwane w okolicy pempuchami). 
Dotąd wydawało mi się, że pampuchy to potoczna nazwa robionych u mnie w domu klusek na parze. Myliłam się  - pampuchy powstają z ciasta drożdżowego (oczywiście na lokalnej mące i jajach), krojone są na kształt rombów i smażone na prawdziwych fajerkach. Podczas smażenia ciasto nadyma się tworząc w środku charakterystyczny "bąbel", który po usmażeniu napełnia się konfiturą i podaje posypane cukrem pudrem. Co tu dużo mówić - pampuchy skradły nasze serca! Są przepyszne, w smaku podobne do domowych pączków i nie ma takiej siły, która zmusiłaby mnie do przyznania się, jakie ilości zjadłam! 



Delektując się gorącymi pampuchami podawanymi z gorącą, smażoną na miejscu konfiturą z jabłek, słuchaliśmy niezwykle ciekawych opowieści o okolicznych sadach, owocach, jakie z nich pochodzą i przetworach, z których słynie Spiżarnia Retro Skibniew - w tym korzennej gruszce, która jest jedną z wizytówek tego miejsca. 


 /tak smaży się w Retro Skibniewie cudowne konfitury z jabłek i podaje jeszcze gorące wprost na pampuchy/
Podczas całego pobytu byli z nami producenci i przetwórcy należący do Kulinarnego Dziedzictwa Mazowsza i podczas zorganizowanej specjalnie na tą okazję Gali Szyku i Smaku prezentowali swoje produkty - w tym zyskujący zasłużoną sławę olej lniany produkowany przez pana Krzysztofa Kowalskiego. 
Nie zabrakło nalewek, miodu, tłoczonego soku z jabłek od państwa , sękacza z 60 jaj, a także całej masy pasztetów, szynek, bab i chlebów, jakie specjalnie na tą okazję przygotowali lokalni gospodarze i koła gospodyń wiejskich. Były nawet występy chóru i zespołu tańca!










Co to dużo mówić - przywitano nas i goszczono iście po królewsku i jestem przekonana, że równie gościnnie wita się tu wszystkich podążających szlakiem Mazowieckiej Michy Szlacheckiej. 
Pomysłodawczynie mają jeszcze wiele doskonałych pomysłów na promocję i rozwój szlaku, dlatego zachęcam Was jeśli nie do odwiedzenia szlaku, to śledzenia tego, co ciekawego tam się dzieje - informacje można znaleźć na stronie internetowej (klik) oraz na FB (klik). Miejsca i produkty należące do Mazowieckiej Michy Szlacheckiej oznaczone są takim symbolem - wypatrujcie go podczas swoich podróży po Mazowszu!


Z ciężkim sercem rozstaliśmy się z zachwycającym pod każdym względem Mazowszem i niezwykłą gościnnością, jaka emanowała na każdym kroku. Ciężar był tym większy, że wracaliśmy obdarowani mnóstwem lokalnych produktów. Przywiozłam więc z sobą kawałek Mazowsza, dosłownie i w sercu! 


Dziękuję wszystkim organizatorom i uczestnikom za wspólnie spędzony czas, a szczególnie Ani, która w niezwykle profesjonalny sposób zapanowała nad wszystkimi i wszystkim!
Gdy pisałam ten post, listonosz dostarczył taki list - nie mogłam się powstrzymać, żeby go nie pokazać! 


Zapraszam także do przeczytania relacji na blogach moich towarzyszek podróży po mazowieckich szlakach:

niedziela, 30 listopada 2014

Culinary Heritage - Czym jest Sieć Kulinarnego Dziedzictwa Mazowsze - relacja z wyjazdu studyjnego, cz. I



"Cudze chwalicie, swego nie znacie" - te słowa w dużej mierze odnoszą się niestety do kulinarnych wyborów wielu Polaków. Na szczęście w ostatnim okresie daje się coraz wyraźniej zauważyć fascynację i chęć odkrywania kuchni polskiej. Wracamy do korzeni!
Przyznaję, że i dla mnie wiele polskich smaków i zwyczajów pozostaje tajemnicą. Z tym większą radością przyjęłam zaproszenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego do wzięcia udziału w studyjnym wyjeździe Na Kulinarnym Szlaku  Mazowieckiej Michy Szlacheckiej, której członkowie należą do Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze
Podczas dwudniowego wyjazdu przedstawiono nam ideę Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsza oraz jednego z mazowieckich szlaków kulinarnych - Mazowieckiej Michy Szlacheckiej. 

Pobyt rozpoczęliśmy od przepięknego Dworu Mościbrody (klik), gdzie po powitaniu nas chlebem i solą (oraz niebiańskim tortem bezowym z truskawkowym musem), odbyła się prezentacja Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze. 


Idea Dziedzictwa Kulinarnego, czyli Culinary Heritage narodziła się w Szwecji,w Skanii, na wyspie Bornholm w 1995 roku i obecnie obejmuje dwadzieścia pięć regionów europejskich , przy czym najliczniej reprezentowana jest przez Polskę (klik), gdzie do sieci należy aż 10 województw.  Założeniem sieci jest skupianie regionów oraz producentów wytwarzających produkty tradycyjne oraz  tworzenie wizerunku i promowanie żywności regionalnej opartej na lokalnych zasobach i metodach przygotowania. Sieć zrzesza producentów, przetwórców oraz dystrybutorów produktów tradycyjnych. 



Czym jest produkt tradycyjny i jakie musi spełniać kryteria, aby nim się stać? 
Jak sama nazwa wskazuje, produkt tradycyjny musi powstawać wedle tradycyjnych metod produkcji oraz być mocno osadzony w lokalnej kulturze, co oznacza, iż metody wykonania i składniki stosowane są niezmiennie od minimum 25 lat. Wszystkie informacje dotyczące produktów tradycyjnych Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze przedstawił nam podczas fascynującej prelekcji pan Krzysztof Zaniewski, przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego, odpowiedzialny za listę produktów tradycyjnych. Dowiedzieliśmy się o tym, jak produkty trafiają na listę, jakie wymogi muszą spełnić producenci i członkowie zrzeszeni w sieci oraz czemu służy lista produktów tradycyjnych. 


Na listę produktów mogą być wpisane produktu rolne, środki spożywcze oraz napoje spirytusowe. Pierwszym produktem wpisanym na listę Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze była w 2006 roku baba z ciasta żytniego.
Obecnie sieć Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze skupia 58 członków i może się pochwalić 200 produktami. Tymczasem na liście produktów tradycyjnych są 73 produkty ( w całej Polsce jest ich ponad 1300), w tym papryka radomska (wiedzieliście, że w Polsce jest prawdziwe zagłębie paprykowe?!), likier radziwiłowski, kapłony staropolskie, jabłka grójeckie czy sójka mazowiecka, czyli ... pieczony pieróg.

Pełną listę produtków tradycyjnych można obejrzeć na stronie Dziedzictwa Kulinarnego - Culinary Heritage (klik) oraz na stronie Ministerstwa Rolnictwa (klik) .  


Podczas pobytu w Dworze Mościbrody mieliśmy okazję do poznania producentów należących do sieci oraz próbowania ich wyśmienitych wyrobów. Byli z nami:
Robert i Basia Zawistowscy  - właściciele "Ekoturystyki w Raju" oraz hodowcy jabłek i producenci tłoczonego soku jabłkowego, naturalnego octu jabłkowego oraz miodu z mniszka (klik)
Piotr i Anna Kuniccy - właściciele Pasieki Nadbużańskiej, gdzie powstaje wpisany na listę produktów tradycyjnych Miód Nadburzański (klik)
Rafał i Marzena Dzilińscy- właściciele marki Longinus produkującej doskonałe nalewki, m.in. z derenia, tarniny i białego bzu, tzw. nalewka szeptuchy (klik)
Maria Wójcik - właścicielka firmy Krokus specjalizującej się w domowych przetworach, kompotach, konfiturach oraz syropach i doskonałym keczupie (klik)
Anna Szpura - właścicielka Pasieki Mała Pszczółka (klik)  
Henryka i Stanisław Myszka - właściciele agroturystyki Chata pod Dębami (klik)
Wojciech Radzikowski - współwłaściciel Piekarni Ratuszowej Radzikowscy, gdzie od pokoleń wypieka się doskonałe chleby metodą tradycyjną. Pochodzący stąd chleb zdobył wiele zaszczytnych nagród i wyróżnień, w tym m.in. Złotego Lauru Marszałka i Najciekawszego Produktu Regionalnego (klik)
Bożena Polak-Stojanova - właścicielka Zaścianku Polskiego oraz sklepu ze zdrową żywnością, która ugościła nas na uroczystej kolacji serwując mnóstwo pysznych dań, w tym wpisane na listę produktów tradycyjnych pierogi szlachcice (klik)  



Jak poznać, że mamy do czynienia z produktem tradycyjnym i jak trafić do jego producenta czy dystrybutora? Trzeba szukać charakterystycznego logo, czyli czapki kucharskiej z nożem i widelcem oraz napisem Dziedzictwo Kulinarne. Nazwa regionu, np. Mazowsze, zawsze podana jest na dole. 


Przystąpienie do sieci nie jest skomplikowane, a jednak nadal wzbudza wątpliwości wśród głównie restauratorów. Niepotrzebnie, bowiem przynależność do sieci daje możliwość promowania produktu, regionu i samego miejsca, w którym powstaje. Jeśli więc znacie kogoś lub sami wytwarzacie produkt spełniający kryteria Dziedzictwa Kulinarnego postarajcie się o członkostwo w sieci! 




A wracając do samego Dworu Mościbrody, od którego rozpoczęliśmy wizytę na kulinarnym szlaku, jednym z ciekawszych punktów programu były warsztaty kulinarne, których tematem przewodnim był karp hodowany w należących do dworu stawach. Muszę przyznać, że takich karpi, jak tu nie widziałam, ani nie jadłam nigdy wcześniej! Są po prostu doskonałe! Pod czujnym okiem szefa kuchni, wszyscy uczestnicy wyjazdu wzięli udział w warsztatach kulinarnych, podczas których przygotowaliśmy doskonały rosół z karpiem oraz karpia z masłem czosnkowo-winnym. Organizatorzy zadbali o to, abyśmy mieli okazję do wykorzystania i wypróbowania niezwykle aromatycznego czosnku latowickiego (klik), jednego z bardziej znanych produktów tradycyjnych Mazowsza. 




Po pysznym obiedzie odwiedziliśmy należącą do Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze, Piekarnię Ratuszową Radzikowscy, gdzie mieliśmy okazję do smakowania tradycyjnych wypieków oraz spotkania z 80-letnią seniorką rodu, która z niezwykłą charyzmą opowiadała o historii piekarni. 



Pierwszy dzień wyjazdu zakończyliśmy w Zaścianku Polskim, prowadzonym przez  Bożenę Polak-Stojanovą, jedną ze współzałożycielek szlaku kulinarnego Mazowiecka Micha Szlachecka, o którym napiszę w drugiej części relacji. W gościnnych progach Zaścianku piekliśmy pachnące zbliżającymi się świętami pierniczki, a później oddawaliśmy się kulinarnym rozkoszom, a jakie zadbała właścicielka Zaścianka. Na szczęście i "dla zdrowotności" :) mogliśmy podczas kolacji degustować doskonałe nalewki Longinusa



O atrakcjach, smakach i idei Mazowieckiej Michy Szlacheckiej będącej częścią sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsza opowiem wkrótce w drugiej części relacji.

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails