Zanim udamy się na wędrówkę z "Paryskimi smakami" chciałabym najpierw zaprosić Was na pyszną tyrolską potrawę, która już w piątek pojawi się na blogu w ramach konkursu dla blogerów kulinarnych organizowanego przez Testa Communications wraz ze Związkiem Farmerów Południowegio Tyrolu - Roter Hahn.
Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu moja interpretacja typowego tyrolskiego dnia z morelami w roli głównej:)
Chyba każdemu z nas Paryż kojarzy się z rozkoszą.
I nie mam tu na myśli pięknej architektury, woni doskonałych perfum i niczym nie ograniczonego artystycznego stylu. Na blogu kulinarnym rozkosz skupia się na języku i podniebieniu.
Paryż to mekka smakoszy. Począwszy od porannej kawy i ciepłego croissanta, przez zagryzane nonszalancko bagietki i zjadane z pomrukiem szczęścia makaroniki, po ciągnące się po kres paryskiej nocy kolacje.
Kto choć raz zasmakował Paryża, będzie wracał do niego przez resztę życia.
Jest tylko jeden problem - co wybrać? Gdzie zjeść najlepszą bagietkę?
Która knajpka podaje prawdziwą francuską kuchnię, a nie jej turystyczną namiastkę?
Gdzie zrobić zakupy? Jak trafić do sklepu z najpiękniejszymi foremkami?
Który targ wybrać na poranne zakupy?
I jaką trasą urządzić sobie smakowitą włóczęgę po kuszącym na każdym kroku Paryżu?
Dla większości z nas znalezienie odpowiedzi na te pytania to karkołomne zadanie.
Na szczęście jest ktoś, kto przychodzi z pomocą.
.jpg)