Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 sierpnia 2010

Empanadillas: Post Scriptum

Bardzo ucieszyło mnie to, że tak wielu z Was spodobały się prezentowane w poprzednim poście empanadillas. Mam nadzieję, że teraz Wy znajdziecie swoich 7, a może i więcej powodów, by piec je lub smażyć we własnej kuchni. 
Wraz z komentarzami, za które jeszcze raz dziękuję, pojawiło się sporo pytań co do wersji pieczonej, wariacji ciasta czy samego nadzienia. Zachęcona Waszym entuzjazmem oraz za namową Szelki, która wpadła na świetny pomysł, by zapakować empanadillas do szkolnego pudełka na kanapki,  postanowiłam uzupełnić poprzedni wpis i dodać kilka przepisów na sprawdzone przeze mnie nadzienia plus jeden, który dopiero czeka na swoją kolejkę - może ktoś z Was mnie uprzedzi i podzieli z nami swoimi wrażeniami. 


Empanadillas przygotowane z ciasta według podanego przeze mnie przepisu (klik) można także piec w piekarniku - pieczemy je ok. 15-20 minut, w temperaturze 190-200 stopni, do momentu aż staną się złociste. Przed pieczeniem smarujemy jajkiem rozbełtanym z 1-2 łyżkami mleka. 
Smalec potrzebny do przygotowania ciasta można zastąpić masłem, ale w trakcie smażenia pierożki szybciej się przypiekają, trzeba zatem smażyć tylko kilka naraz, by nadążyć z ich odwracaniem i zdejmowaniem z patelni.  W wersji z masłem zdecydowanie bardziej polecam ich upieczenie w piekarniku. 
Prezentowane poniżej propozycje nadzienia traktujcie jako punkty wyjścia - dodajcie swoje ulubione przyprawy, składniki, zioła. Najfajniejsze jest to, że empanadillas naprawdę zostawiają nam spore pole do popisu i eksperymentowania, a ja taką zabawę w kuchni ogromnie lubię.  


Przepisom towarzyszą niestety wyłącznie zdjęcia z empanadillas z tuńczykiem, bowiem kiedy robiłam poprzednie wersje nie prowadziłam jeszcze bloga, a idea fotografowania dań w coraz gęstszej atmosferze zniecierpliwienia zgłodniałych domowników była mi zupełnie obca:) Zapraszam! 


EMPANADILLAS Z KURCZAKIEM I BRZOSKWINIAMI / MORELAMI

2 łyżki oleju
1 drobno posiekana cebula
50 dag pokrojonej drobniutko piersi z kurczaka
10 dag brzoskwiń z zalewy, drobno posiekanych (można zastąpić suszonymi morelami, wcześniej namoczonymi)
kumin (do smaku) 
sól, pieprz do smaku

Na patelni rozgrzać olej. Dodać posiekaną drobno cebulę i smażyć przez kilka minut, do momentu, aż cebula ładnie się zezłoci. Dodać pokrojoną pierś kurczaka i smażyć razem, aż mięso zbrązowieje. Dodać brzoskwinie lub namoczone wcześniej suszone morele. Zamieszać, doprawić kuminem, solą i pieprzem. Odstawić do ostygnięcia.


EMPANADILLAS Z CHORIZO 

2 łyżki oliwy 
1 drobno posiekana cebula
2 wyciśnięte ząbki czosnku
150 mielonej jagnięciny (u mnie jest niedostępna, zastępuję mielonym mięsem wieprzowym lub wołowym) 
1/2 kiełbaski chorizo (ok. 90 g) 
2 łyżki przecieru pomidorowego
2 łyżki czerwonego wytrawnego wina
1 łyżka posiekanych czarnych oliwek
60 ml bulionu

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią cebulę i czosnek. Mieszać do momentu aż cebula zmięknie. Dodać mielone mięso i smażyć nadal, aż mięso lekko się zarumieni. Dodać pozostałe składniki i podgrzewać na wolnym ogniu bez przykrycia przez ok. 5 minut lub do momentu aż większość płynu odparuje. Odstawić do ostygnięcia. 


EMPANADILLAS Z MIĘSEM, POMIDORAMI I ZIELONYMI OLIWKAMI

2 łyżki oliwy
1 drobno posiekana cebula
1 zielona papryka, drobno posiekana
1 wyciśnięty ząbek czosnku
200 g mięsa mielonego (najlepiej mieszane wieprzowo-wołowe)
90 ml pomidorów z puszki
50 g posiekanych zielonych oliwek
sól, pieprz do smaku 

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę i czosnek i smażyć do miękkości. Dodać zieloną paprykę i smażyć następne 3 minuty, po czym dodać czosnek i smażyć jeszcze przez ok. 1 minutę. Dodać mielone mięso i smażyć do momentu aż lekko zbrązowieje. Teraz pora na pomidory i oliwki. Wszystko dokładnie zamieszać i dusić na małym ogniu do momentu aż wyparuje większość płynu. Doprawić do smaku i odstawić do ostudzenia. 


EMPANADILLAS Z SZYNKĄ I OLIWKAMI

2 jajka ugotowane na twardo
40 g posiekanych zielonych oliwek
95 g drobno posiekanej szynki
30 g żółtego sera, startego

Wszystkie składniki wymieszać, jeśli konieczne doprawić do smaku i nakładać na wycięte z ciasta pierogi. Ta wersja nie była przeze mnie testowana, ale wydaje mi się, że lepiej sprawdzi się w wersji pieczonej niż smażonej. 


* przepisy cytuję za książkami: TAPAS, Hiszpańskie przysmaki; Kuchnia Hiszpańska; Przekąski - Wielka Księga Kucharska

czwartek, 19 sierpnia 2010

7 powodów, dla których uwielbiam ...


... empanadillas: 

1. Zakochałam się w nich podczas naszej pierwszej wizyty w Hiszpanii. Oprócz wymyślnych tapas, sangrii, wina i oliwek, były najczęściej zamawianą przez nas potrawą. Przywodzą na myśl wiele wspaniałych wspomnień z tamtej podróży. 


2. Przepis na nie znalazłam w książce, której współautorem jest genialny tłumacz mojej ulubionej literatury latynoamerykańskiej, Carlos Marrodan Casas.

3. Przygotowuje się je w kilku etapach, a to bardzo mi odpowiada. Lubię krok po kroku, bez zbędnego pośpiechu, zbliżać się do upragnionego finału, bo to cudownie wyostrza apetyt. 

4. Wyrabianie ciasta, elastycznego jak ciastolina, jest niebywale kojące, cudownie ogrzewa dłonie i towarzyszą mu unoszące się wokół delikatne opary białego wina. Poezja! 


5. Są bezkonfliktowe. Ich przygotowanie jest proste i nie wymaga wielkiej wprawy. Na żadnym etapie nie czyhają trudności, które przy wielu innych potrawach potrafią czasami wywołać stan alarmowy.

6. Podstawowe składniki są łatwe do zdobycia o każdej porze roku, dzięki czemu możemy je przygotowywać kiedy tylko mamy ochotę, a zapewniam Was, że będziecie ją mieli nie jeden raz. 

7. Są uniwersalne. Świetnie smakują na ciepło, jak i na zimno. Mogą być podane w formie przystawki, obiadu (koniecznie z soczystą sałatką), kolacji lub jako przekąska na piknik. Nadzienie można dowolnie komponować, a nawet podawać w wersji na słodko, jak to się robi w m.in. w Chile i Argentynie.



Mam nadzieję, że te powody choć część z Was przekonają do przygotowania empanadillas, czyli smażonych pierogów. 
Najbardziej popularne są w Hiszpanii, Argentynie, Chile i Urugwaju. Większe wersje znane pod nazwą calzone należą już do tradycji kuchni włoskiej.  Prawdziwe empanadillas wielkością przypominają nasze pierogi, różnica polega na tym, że nigdy się ich nie gotuje, ale smaży lub piecze na blasze. 


Pochodzenie empanadillas nie do końca jest jasne. Spór toczy się między Argentyńczykami a  Urugwajczykami. Panamczycy są mocno przekonani, że to od nich pierogi trafiły do pozostałej części Ameryki Południowej. Meksykanie uznają empanadas za część swojej historii i tradycji, a  Hiszpanie są jednogłośni co do tego, że do Ameryki wywędrowały z Galicji. *
Przyznam, że bez względu na to skąd pochodzą, dla mnie liczy się to, iż bez problemu mogę je robić w domu. Niech Was nie przerazi dodatek smalcu i fakt smażenia na oleju - przecież nie używamy ich nagminnie, a same empanadillas nie opływają tłuszczem i wcale nie są ciężkostrawne. Polecam!


EMPANADILLAS Z TUŃCZYKIEM
/na 20 sztuk/ 

CIASTO
300 g mąki
25 g masła
25 g smalcu
100 ml białego wytrawnego wina
100 ml wody
1 łyżeczka soli


Wodę z winem podgrzać  w rondelku. Dodać masło i smalec, rozpuścić, ale nie doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia i dosypać mąkę z solą. Wymieszać i odstawić na parę minut (masa jest gorąca i musi lekko wystygnąć, aby dało się ją wyrabiać rękami). 
Wyrabiać ok. 5 minut do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta (przypomina ciastolinę).  Gotowe ciasto uformować w kulę, nakryć ściereczką i odstawić na 2 godziny. 


NADZIENIE
1 cebula
1 puszka tuńczyka w zalewie własnej
125 g koncentratu pomidorowego
1 jajko ugotowane na twardo
1 łyżka oliwy
1/2 świeżej czerwonej papryki (nie dodałam)
1 łyżka siekanej natki pietruszki
ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku

olej do smażenia



Jajko ugotować na twardo. Oliwę rozgrzać na patelni i wrzucić na nią posiekaną drobno cebulę, następnie paprykę, a po ok. 5 minutach koncentrat pomidorowy i osączonego z zalewy tuńczyka. Zamieszać i dusić pod przykryciem przez kolejne 5 minut. Dodać posiekane drobno jajko, pietruszkę, czosnek, sól i pieprz. Ponownie dokładnie wymieszać, zdjąć z ognia i odstawić. 
Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy (nie powinno być zbyt cienkie). Wycinać koła o średnicy ok. 10 cm. Napełniać kopiastą łyżeczką farszu i zlepiać jak pierogi. 
Na głębokiej patelni rozgrzać olej i smażyć empanadillas z obu stron na złoty kolor. Osuszać na papierowym ręczniku i podawać. 


"Na patio kazałam postawić gliniany piec i obie z Cataliną wzięłyśmy się za pieczenie empanad. Mąka pszenna była kosztowna, ale nauczyłyśmy się je przyrządzać z kukurydzianej. Kiedy wyjmowałyśmy je z pieca, jeszcze nie zdążyły ostygnąć, a ich zapach rozchodził się po całej dzielnicy, przyciągając tłumy. Zawsze zostawiałyśmy kilka dla dziadków i innych nieboraków żyjących tylko dzięki ludzkiej dobroczynności. Ów intensywny aromat mięsa, smażonej cebuli, kminku i pieczonego ciasta tak wniknął mi w skórę, że nadal się za mną snuje. 
Umrę, pachnąc empanadą". 

(Isabel Allende INES, PANI MEJ DUSZY, wyd. Muza, tłumaczenie M. Jordan)

* korzystałam z informacji na portalu rp.pl

**przepis pochodzi z książki KUCHNIA HISZPAŃSKA, wydawnictwo TENTEN

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails