Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto duńskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto duńskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lutego 2011

Słodkie lenistwo. Danisze z pekanami, żurawiną i syropem klonowym.




Powiadają, że jest słodkie, że przesiaduje na kanapie i że bez niego nie ma prawdziwego szczęścia, choć jest największym złodziejem czasu.
Kim jest ten słodki drań?
Oczywiście, znany wszem i wobec LEŃ.
Czy u Was też rozsiada się na kanapie? A może na wygodnym miękkim fotelu? Albo otulony ciepłym kocem wyleguje w łóżku? Kokietuje i namawia na chwilę "nicnierobienia", potem na kolejną, a potem już namawiać nie musi, bo widzi jak ogarnięci lenistwem o niczym innym nie myślimy, jak o przedłużeniu tego związku. 

Przyznaję, że dość często  zdarza mi się z nim romansować. Lenistwo napada mnie zazwyczaj niespodziewanie i najczęściej w momentach, kiedy mam najwięcej do zrobienia. Nie łatwo jest wtedy zebrać siły i odpędzić podrywacza, bo perspektywa wygodnej kanapy, kubka herbaty i głowy wolnej od obowiązków aż po horyzont jest niezwykle kusząca. 
Umawiam się więc z leniem na randki. Radośnie planuję dni i godziny, kiedy będziemy się mogli sobą nacieszyć. Mój leń, jak na słodkiego drania przystało, przepada za słodyczami. Już sama nie wiem czy woli chwile ze mną czy to co szykuję na nasze spotkania...


Tak to bowiem jest, że moje lenistwo musi być słodkie! Bez kawałka ciasta, choć kilku ciasteczek czy czekolady nie jestem w stanie w pełni rozkoszować się jego urokami. 
Poprzednia sobota, jak już wiecie, minęła mi dość pracowicie na biciu piany i układaniu panny z Basią (klik). Jednogłośnie zatem stwierdziłam, że w kolejną należy mi się zasłużona randka z leniem! Problem w tym, że zamarzyły mi się na tą okazję danisze. Kocham się w nich od czasu, kiedy po raz pierwszy poczęstowano mnie nimi w Anglii. Miękkie, maślane, a przy tym lekko chrupiące z pekanami i syropem klonowym są dla mnie idealnym wypiekiem. Niestety, z lenistwem nie mają wiele wspólnego, bo ich przygotowanie jest raczej pracochłonne. I tu konieczne jest sprostowanie  - uchodziło za pracochłonne! Odkąd odkryłam użyty przez Dorotus sposób Nigelli, mogę bez większego trudu umawiać się z lenistwem na danisze. 


Ciasto duńskie to właściwie połączenie ciasta francuskiego, któremu zawdzięcza maślany smak, z drożdżowym, które z kolei dba o jego puszystość. Jest miękkie, wręcz rozpływa się w ustach, a przy tym niezwykle chrupkie na zewnątrz! Tradycyjnie przygotowuje się je metodą kilkukrotnego przekładania ciasta i masła, podobnie jak przy cieście francuskim. Jednak na szczęście jest też metoda uproszczona, dla leniwych właśnie:), i taką Wam z czystym sumieniem polecam. Ja przygotowałam ciasto, a właściwie  zrobił to za mnie mój kochany mikser, w czwartek, a w sobotę wszyscy delektowaliśmy się najlepszymi daniszami pod słońcem:) Nie oznacza to, że wersja dla leniwych zakłada zajmowanie się ciastem aż przez tyle dni! Ciasto leży sobie w lodówce, a my możemy w tym czasie poleżeć na kanapie! To co, poleniuchujemy razem? Dziś też czwartek - jeśli zmiksujecie dziś, w sobotę możecie już "po duńsku" leniuchować:)


DANISZE Z SYROPEM KLONOWYM, PEKANAMI I ŻURAWINĄ
/cytuję za Dorotus/

Na ciasto 
60 ml ciepłej wody 
125 ml mleka, o temperaturze pokojowej 
1 duże jajko, o temperaturze pokojowej 
350 g mąki pszennej chlebowej 
7 g (1 saszetka) drożdży suchych lub 15 g świeżych 
1 łyżeczka soli 
25 g drobnego cukru 
250 g masła, zimnego, posiekanego na pół cm kawałki 

Do miseczki wlać wodę, mleko, wbić jajko i roztrzepać widelcem. Odstawić na chwilę.
Do większej miski nasypać mąki, drożdży, soli i cukru, wymieszać. Dodać zimne kawałki masła i miksować powoli, by składniki się połączyły, ale dość krótko! - kawałki masła muszą być nadal widoczne. Do masy dodać zawartość miseczki i wymieszać rękoma lub szpatułką. Nie wyrabiać: może być lekko klejące i koniecznie z kawałkami masła. Przykryć ciasto folią spożywczą i odstawić do lodówki na całą noc lub do 4 dni.


By dokończyć ciasto, po wyciągnięciu  z lodówki pozostawić je w temperaturze pokojowej przez 1 godzinę. Rozwałkować na kwadrat ok. 50 x 50 cm. Można podsypywać mąką.
Złożyć ciasto na 3 części, jak list (boki zagięte maja być teraz na dole i na górze). Ciasto odwrócić o 90º, tak, by zagięte boki były teraz po prawej i po lewej stronie ciasta.
Ciasto w takiej postaci znów wałkujemy na kwadrat, jaki mieliśmy na początku.
Te czynności powtarzamy trzykrotnie, aż uzyskamy duży gotowy płat ciasta duńskiego, z którego powstanie około 12 pysznych ciastek duńskich. Płat powinien mieć grubość około 0,5 cm. Można go przed pracą schłodzić w lodówce przez 30 minut (musi być owinięty folią), lub zostawić w lodówce do 4 dni (pod warunkiem, że nie zrobiliśmy tego wcześniej). * Zajrzyjcie do Doroty, by obejrzeć fotorelację ze składania ciasta (klik)


Na nadzienie

60 ml syropu klonowego 
1/4 szklanki brązowego cukru 
40 ml golden syrup (można zamienić na miód)
40 g masła 
40 ml kremówki 
1 duże żółtko 
120 g posiekanych orzechów pekan, podprażonych
garść suszonej żurawiny


Wszystkie składniki (oprócz orzechów) wymieszać, szczególnie dokładnie rozbić żółtko. Postawić na palniku i zagotować, do zgęstnienia (niedługo). Na końcu wmieszać orzechy. Odstawić z palnika, wystudzić (masa będzie tężała z każdą minutą, gdyby okazało się, że zbyt mocno - można rozrzedzić delikatnie syropem klonowym).
Rozwałkowane na około 4 - 5 mm ciasto duńskie podzielić na 12 prostokątów. 


Na środek każdego nałożyć nadzienie i rozsmarować.Z boku prostokąta zrobić ukośne nacięcia. Na każdym pasku, do dekoracji, jeszcze jedno nacięcie, w środku każdego paska. Składać ciastko, zaczynając od góry, kładąc paski na przemian. * Zajrzyjcie do Doroty, by obejrzeć fotorelację ze składania ciasta (klik). Zakończyć, ułożyć na blaszce, przykryć, pozostawić do wyrośnięcia na 1 - 1,5 h w ciepłym miejscu. Ciasto powinno podwoić objętość, być miękkie i puszyste.
Przed pieczeniem każde ciastko posmarować jajkiem roztrzepanym z 2 łyżkami mleka. Posypać orzeszkami i udekorować żurawiną.
Piec około 20 minut w temperaturze 180ºC. 


*przepis na ciasto duńskie (klik)   i nadzienie (klik) cytuję za Dorotus.

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails