Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwinie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwinie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lipca 2013

Komu słoiczek? Białe brzoskwinie w różanym syropie z pistacjowym krokantem. I co słychać ?



Gdzie jestem, gdy mnie tu nie ma?
Co robię, a czego nie?
Co przede mną, a co już dawno minęło?
Czemu północ, skoro najbardziej kocham południe?
Co dalej?
Jak to będzie?
Czy się uda?
Czy dam radę?
I do kogo trafi słoiczek? (patrz niżej)

Mnóstwo pytań.
Nie jedna wątpliwość, ale i ogromna ciekawość - jaka będzie odpowiedź...?



Dawno już w moim życiu nie działo się tyle rzeczy naraz, choć zawsze mi się zdawało, że nie mam powodów do nudy.
Czuję się jakbym ze starego składaka przesiadła się do lamborghini, w którym ktoś zapomniał zamontować hamulce.
Jednak zamiast strachu czuję ogromną radość, która przeplata się z rosnącą ciekawością - co z tego wszystkiego wyjdzie...?


To niesamowite, jak wiele może zmienić w życiu jeden niepozorny mail, w dodatku w ostatnim przebłysku intuicji jednak nie skasowany, jak wiele podobnych. 
Jak wiele zależy od odwagi.
Jak wiele może zależeć od paru słów złapanych gdzieś w locie i wpisanych gdzie trzeba.
Jak bardzo wiele zależy po prostu od przypadku. 
I jak cudownie, kiedy te przypadki pozwalają realizować pasję i spełniać marzenia, dają odwagę do obudzenia się rano ze świadomością, że fajne jest to, co się robi.


Tego właśnie było mi trzeba.
Całkiem możliwe, że mam ochotę na jeszcze więcej...
Całkiem możliwe, że nie macie pojęcia o czym ja tu w ogóle piszę i to zrozumiałe, bo natłok myśli i wrażeń jeszcze mnie nie opuścił.
Ułożę to wszystko w odpowiednie słowa, jak tylko sama wszystko sobie w głowie poukładam. 


Potrzebuję chwili oddechu.
Małej przerwy, wytchnienia, deseru....
Smaku lata * wyjątkowego.
Kolorów łagodnych, subtelnych.
Aromatu kwiatów i orientu.
Białych brzoskwiń w różanym syropie z pistacjowym krokantem.



Kocham brzoskwinie miłością wielką, zwłaszcza te białe, lekko zaróżowione, jakby oblały się rumieńcem. 
Czyż nie są zmysłowe? Te kształty, kolor, smak, jak im nie ulec?!
Odkąd pamiętam smak białych brzoskwiń przemawiał do mnie echem różanego aromatu. Ta nuta orientu bez dodatku pistacji byłaby niedogranym tonem.


Choć trudno się oprzeć i czekać, polecam Wam schłodzić całość przed podaniem. 
W letnie popołudnie ten deser chłodzi i orzeźwia.
Jest lekki, zmysłowy i doprawdy kojący.
Wgryzam się w różaną brzoskwinię, zamykam oczy i już mnie tu nie ma....


A zanim odpłynę na dobre, mam dla Was słoiczek galaretki z płatków róż.
Wzbudził wiele emocji, gdy wspomniałam na FB, że chętnie go Komuś ofiaruję. Lista chętnych i Wasze cudowne argumenty sprawiły, że gdybym tylko mogła, obdarowałabym wszystkich. Ale nawet w najdalszych zakamarkach mojej spiżarni nie mam aż TYLU słoiczków. 
Galaretka z płatków róż powędruje więc do Osoby, która jako pierwsza prawidłowo odpowie na pytanie:

  Co zaczynam robić od połowy sierpnia?

Kto czyta uważnie blog i ma czas, by śledzić to, co piszę i pokazuję na FB nie powinien mieć problemów z odpowiedzią. 
Na Wasze odpowiedzi czekam najpóźniej do 12 lipca br. Jeśli nikt nie trafi, wybiorę najbardziej oryginalną propozycję.  Powodzenia!


BIAŁE BRZOSKWINIE W RÓŻANYM SYROPIE Z PISTACJOWYM KROKANTEM

2 szklanki wody
1 1/4szklani cukru
kilka łyżek wody różanej
1 łyżeczka galaretki z płatków róż
6 brzoskwiń


Na pistacjowy krokant
garść posiekanych drobno pistacji 
1/3 szklanki cukru


Brzoskwinie umyć.
Do dużego płaskiego rondla wlać wodę i dodać cukier. Doprowadzić do wrzenia. W tym momencie do syropu włożyć całe brzoskwinie i gotować na małym ogniu przez kilka minut - powinny lekko zmięknąć, ale nie rozgotować się! Wyłączyć ogień, dodać wodę różaną (można więcej - do smaku) i galaretkę z płatków róż. Wymieszać całość, nakryć rondel i trzymać brzoskwinie w syropie do wystygnięcia, następnie włożyć do schłodzenia do lodówki - najlepiej na całą noc.


Przed  podaniem przygotować pistacjowy krokant. Drobno posiekane pistacje rozłożyć na pergaminie.
Do rondelka z grubym dnem wsypać cukier. Wstawić na średni ogień i czekać aż cukier zacznie się rozpuszczać. Nie należy mieszać, gdyż tworzą się grudki. Aby zapobiec krystalizowaniu się cukru na ściankach rondla, można zmoczyć pędzelek w zimnej wodzie i przetrzeć nim wewnętrzne ściany naczynia. Po paru minutach minutach cukier zacznie się karmelizować, najpierw od spodu, więc, by zapobiec jego przypaleniu można delikatnie poruszać rondelkiem. 



Gdy całość cukru się rozpuści i osiągnie kolor jasno-bursztynowy, rondelek zdjąć z ognia i szybkim ruchem rozlać karmel na rozsypanych na pergaminie pistacjach. Należy to robić dość prędko, gdyż karmel szybko zastyga. Na rozlany karmel nałożyć drugi arkusz papieru i przy pomocy wałka rozprowadzić równomiernie, tak, by równą i cienką warstwą pokrył pistacje. Nie zdejmować jeszcze nałożonego z góry pergaminu. Gdy karmel zastygnie, uderzać w niego dość energicznie np. tłuczkiem do mięsa - powstaną kryształki karmelu z pistacjami, czyli krokant. 
Brzoskwinie podawać oblane syropem i posypane z wierzchu krokantem. 



* Smak lata - te słowa mają wiele wspólnego z tym, co zaczynam od połowy sierpnia :)
**inspiracja stąd - klik 

Drukuj przepis

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails